Vreen – Szwarty Szaro Szarny

NIEZALEZNY FREAK FOLK Z GDAŃSKA.

Johann Vreen – niegdyś/obecnie IN THE NAME OF NAME, JZTZ, Kevin Arnold, Miasto1000Gitar, Umpagalore, Where is Jerry, Wojt i Vreen – samozwańczo okrzyknął siebie pierwszym freak-folkowcem w Polsce. "Freak-folkowy rozgardiasz ustąpił klasycznym podziałom zwrotkowo-refrenowym, bluesowo-rockowe zacięcie osłabło na rzecz inspiracji bossanovą czy country. Czyżby Vreen się starzał?"

POGODNE LO-FI

Może, chociaż gorzko-ironiczne teksty wciąż opowiadają “życiowe” historie o relacjach damsko-męskich, dawnych miłostkach, rozczarowaniach i eskapistycznym podejściu do rzeczywistości. I wciąż dominuje w nich nutka, czasami czarnego, humoru. Nutka, która nie do końca pozwala określić, czy w miarę eleganckie piosenki to przejaw dojrzałości artystycznej czy kolejna blaga i puszczanie oka do słuchacza. W końcu nie tak dawno, na stoner-rockowej płycie IN THE NAME OF NAME poruszał polityczno-społeczne tematy Ameryki Łacińskiej w sposób co najmniej niejednoznaczny. “Wyrusz zatem skarszewskim szlakiem, kolor zielony dziś ma…”.

OKŁADKI PŁYT

Projekt okładki albumu CD/LP powinien znajdować się na liście priorytetów zespołów muzycznych. W ten sposób ludzie rozróżniają krążki na swoich półkach. Sam jestem wzrokowcem i zawsze kojarzę wykonawców z oprawą graficzna na ich albumach. Nie zawsze pamiętam tytuł, jednak takich rzeczy jak koncept, kolor, układ, typografia czy ilustracje nie zapominam.